Piernikowe warsztaty – relacja

Udało się 🙂 Znaleźliśmy piekarnik, znów pojawili się chętni do uczestnictwa w zajęciach, a przede wszystkim dotarła do naszej wiejskiej świetlicy Matka Polka Piernicząca, ze swoją Rodzinką która poprowadziła wspaniałe warsztaty artystycznego tworzenia pierników.

IMG_0116W zajęciach uczestniczyły głównie dzieci, choć i kilkoro dorosłych także zainteresowało się sztuką tworzenia smacznych piernikowych ciastek. Nie było potrzeby przygotowywania samego ciasta, gdyż to przyjechało do Łupek już gotowe. Nie dziwimy się, że Matka Polka Piernicząca utrzymuje w tajemnicy recepturę jego sporządzania. Jest ono tak pyszne (co okazało się już po zakończonych warsztatach), a jednocześnie niezbyt korzenne, że warto trzymać ten sekret dla siebie. Mamy jednocześnie nadzieję, że zarówno Piszanie, jak i goście odwiedzający naszą Gminę będą mogli posmakować tych smacznych pierników w Piernikarnia Cafe, która powstanie przy ul. Młodzieżowej. Pamiętajcie, że każdy z Was może dołożyć swoją cegiełkę do powstania tej kawiarenki – wystarczy wsparcie na portalu PolakPotrafi.pl.

IMG_0114Pierwsza czynność to narysowanie na kartce papieru kształtu przyszłego piernika, a następnie wycięcie go. Później uczestnicy warsztatów musieli odpowiednio przygotować ciasto do wypieku. Najpierw ciężka praca – wygniatanie ciasta, tak by stało się miękkie i elastyczne. Następnie poszły w ruch wałki – na podsypanym mąką blacie dzieci przygotowywały placki ciasta. Po kilkunastu minutach powstały pierwsze formy. Uczestnicy wykorzystywali swoje pomysły lub też korzystali z gotowych foremek.

Podłączony do prądu piekarnik sprawował się jak należy. Pierwsze pierniki trafiły „do pieca”. Nie tracono jednak czasu w tym czasie przygotowywano następne. Gorące ciasto po wyjęciu z piekarnika musiało wystygnąć. Dopiero wtedy można było zająć się dekoracją. Przygotowany chwilę wcześniej lukier (metoda powstawania znana tylko uczestnikom warsztatów 🙂 ) trafił do specjalnych tub i po chwili zmienił się w fantazyjne wzorki.

IMG_0161Na koniec już tylko wspólna prezentacja wypieków i … można zaczynać konsumpcję :). Większość pierniczków trafiła jednak do naszych domów, tak by można było pochwalić się efektami warsztatów (pierniki zostały pięknie opakowane) i poczęstować rodzinę.

Tuż przed opuszczeniem świetlicy wszyscy gromkimi brawami podziękowali Matce Polce Pierniczącej za mile spędzony czas. Trzeba przyznać, że zajęcia miały charakter warsztatów. Każdy sam przygotowywał swoje pierniki, jednak w każdym momencie mógł liczyć na pomoc prowadzącej, która objaśniała wszystkim każdą czynność i pomagała każdemu indywidualnie.

Kolejne zajęcia w świetlicy to … ? Podajcie swoje pomysły, napiszcie co chcielibyście robić.

SHARE IT: